Dzisiaj jest 17 października 2019 r.
  Nr 5 (178) Maj 2006
 Nr 5 (178) Maj 2006  Informator > Czytaj artykuł  Zobacz koniecznie



W numerze:

Wieści z Rożentala
SC „Francuz” – dla wygody klienta
Janusz Fabich – nowy trener Wierzycy Pelplin
Ludowcy wierni tradycji
Gdy do piłki dochodził ksiądz proboszcz...


Wydawca:
Miejska Biblioteka Publiczna im. Księdza Bernarda Sychty w Pelplinie

Adres redakcji:
ul. Sambora 5a
83-130 Pelplin

tel. 58 536 33 43
kom. 609 929 809

e-mail:
biblioteka@pelplin.pl, informator@pelplin.pl


Wanda i Wacław Niklasowie
Męczennicy pelplińskiej jesieni
Podbój Polski we wrześniu 1939 r. przez hitlerowskie Niemcy stanowił pierwszy etap na drodze do germanizacji kraju, przede wszystkim zaś ziem wcielonych do Rzeszy, w tym także Pomorza. Zasadniczym elementem tej polityki stała się eksterminacja polskich warstw przywódczych. Za element szczególnie niebezpieczny zostali uznani przez okupanta nauczyciele. Mieli oni ulec całkowitej zagładzie.

Pomorskim nauczycielom nie przedstawiono żadnych zarzutów, nie postawiono w stan oskarżenia ani też nie wydano żadnego prawomocnego wyroku sądowego. Dokonując masowych aresztowań hitlerowcy posiadali sporządzone wcześniej przez miejscowych Niemców listy Polaków przeznaczonych do likwidacji. Aresztowanymi byli w większości młodzi ludzie, polscy patrioci. Oderwano ich znienacka i brutalnie od ich rodzin, od szkolnej pracy. Osierocili żony i przeważnie bardzo małe dzieci. Wyrwani ze swoich domów, byli nieświadomi czekającego ich losu. Jesienią 1939 r. ginęli męczeńska śmiercią w Lesie Szpęgawskim. Wśród tysięcy pomordowanych tam Polaków znaleźli się również pelplińscy nauczyciele – Wanda i Wacław Niklasowie.
Wacław Niklas urodził się 5 grudnia 1903 r. we wsi Dąbrówka koło Starogardu Gdańskiego. Jego ojciec Michał prowadził gospodarstwo rolne. Wacław był najstarszy spośród rodzeństwa, miał czterech braci i siostrę. Szkołę powszechną ukończył w Starogardzie Gdańskim, a gimnazjum również w tym mieście lub w Tczewie.
Jakie były jego pierwsze kroki w szkolnictwie, dokładnie nie wiadomo. Był nauczycielem matematyki. Od początku 1935 r. został kierownikiem trzynastoklasowej szkoły powszechnej w Pelplinie zastępując na tym stanowisku Józefa Piątka.
W Pelplinie lat międzywojennych dzieci uczyły się tylko w jednej szkole podstawowej, która znajdowała się przy ulicy Sambora 5 a (obecnie budynek Liceum Ogólnokształcącego). Dwupiętrowy gmach z ośmioma pomieszczeniami lekcyjnymi został oddany do użytku w 1880 r.
Aż do lat trzydziestych XX w. liczba pomieszczeń klasowych nie uległa zmianie. Pomimo trudności lokalowych dzieci chętnie uczęszczały do szkoły, a nauczyciele rzetelnie wywiązywali się z powierzonego im obowiązku.
Wacław Niklas w pracy swej dał się poznać jako dobry kierownik szkoły i wzorowy pedagog. W środowisku cieszył się dużym autorytetem. Był aktywnym członkiem Związku Nauczycielstwa Polskiego. Ponadto uczestniczył w życiu społecznym miasta m.in. jako członek Polskiego Związku Zachodniego, organizacji odważnie demaskującej niemieckie przygotowania wojenne. Przemawiał podczas manifestacji patriotycznych organizowanych w Pelplinie.
W 1935 r. Wacław Niklas żeni się z Wandą Lewrenc, nauczycielką szkoły powszechnej. Urodziła się (12.01.1905 r.) i wychowała w Pelplinie. Miała piątkę rodzeństwa – trzy siostry i dwóch braci, z których jeden Jan Lewrenc, ksiądz, był więziony w Stutthofie. Po interwencji kardynała Hlonda został zwolniony. Zmarł na skutek przejść obozowych.
W 1937 r. urodził się Niklasom syn Roman. Wybuch wojny 1 września 1939 r. zastał Wacława Niklasa we Lwowie, gdzie dokształcał się na kursie wakacyjnym dla nauczycieli. Do Pelplina wrócił 27 października. W mieście trwał terror „Selbstschutzu”. Jego żona Wanda została aresztowana na początku października. Hitlerowcy oskarżyli ją o przynależność do Polskiego Związku Zachodniego i osadzili w budynku Seminarium Duchownego, w którym urządzili więzienie. Dwuletnim synkiem zaopiekowała się jej matka. Wiadomo, że z pomocą jednej z osób obsługujących kuchnię więzienną udało się Wandzie Niklas spotkać z synem ostatni raz. W tajemnicy przyniesiono go do niej do budynku seminarium.
24 października 1939 r. – jak podaje A. Męclewski w książce „Pelplińska jesień” – Wanda Niklas wraz z grupą współwięźniów została wywieziona do Lasu Szpęgawskiego. Zginęła w zbiorowej egzekucji z rąk hitlerowskich oprawców. Przyjeżdżając do Pelplina Wacław Niklas nie wiedział, że jego żona została zamordowana. Zgłosił się do seminarium prosząc Niemców o zwolnienie żony. Komendant SS Helmut Richter poinformował go, że Wanda Niklas cieszy się dobrym zdrowiem, ale zanim ją wypuści z aresztu zaaresztuje jego. Podobnie jak żona, Wacław Niklas ginie w Lesie Szpęgawskim. Ich synem Romanem zaopiekowali się rodzice Wandy Niklas. Matkę i ojca znał tylko z opowiadań dziadków. Sam tak wspomina tamte czasy:
„Z rodzicami mieszkałem w budynku z czerwonej cegły między mostami – chyba jest to ul. Sobieskiego (Przystań Jana III Sobieskiego – red.) – w drugim wejściu (klatce), a w pierwszej mieszkała babcia z dziadkiem.
O śmierci rodziców definitywnie dowiedziałem się dopiero po wojnie, bo nikt nie sądził, że zostali rozstrzelani. Sądząc po ilości pozostawionych książek (które sprzedaliśmy, aby się wyżywić po wojnie), ojciec był typowym intelektualistą. Interesowało go wszystko, a szczególnie historia i geografia, a matka grała na pianinie. Oboje odbyli wycieczkę do Włoch w 1936 r.
Dowiedziałem się, że na moją matkę i ojca donosił na gestapo sąsiad, niejaki Witke, nazista, który pracował w Młynie, a później został kierownikiem Młyna”.
Pan Roman po ukończeniu szkoły podstawowej oraz pelplińskiego liceum pracował i jednocześnie studiował na Politechnice Warszawskiej uzyskując dyplom inżyniera mechanika. Później były jeszcze studia podyplomowe na Wydziale Mechaniki Precyzyjnej wymienionej wcześniej Politechniki. Pracował w Elblągu w Zakładach Mechanicznych „Zamech” a po przekształceniach w firmach ABB i ALSTOM przy budowie turbin. Służbowo odwiedził większość krajów Europy. Mieszkaniec Elbląga. Obecnie na emeryturze, wdowiec. Ma dwie córki, w tym jedną mieszkającą na stałe w Paryżu. Jest skrzypaczką, wyszła za Francuza, czteroletnia wnuczka rozumie po polsku, ale mówi tylko po francusku.
Pamięć o Wacławie i Wandzie Niklas pozostała wśród mieszkańców Pelplina do dziś. Świadczą o tym tablice pamiątkowe ku czci ofiar II wojny światowej, na których figurują nazwiska pomordowanych nauczycieli.





Pelplin Miasto z duszą
Biblioteka Pelplin
 Informator Pelpliński - [ Czytaj ] [ Archiwum ] [ Kontakt ] - R-net 2003