Dzisiaj jest 10 sierpnia 2020 r.
  Nr 6 (167) Czerwiec 2005
 Nr 6 (167) Czerwiec 2005  Informator > Czytaj artykuł  Zobacz koniecznie



W numerze:

Dni Pelplina
Rozmowa Informatora
Rywalizacja zaprzyjaźnionych gmin
Foto – wspomnienie
Z ŻYCIA ZKiW w RUDNIE


Wydawca:
Miejska Biblioteka Publiczna im. Księdza Bernarda Sychty w Pelplinie

Adres redakcji:
ul. Sambora 5a
83-130 Pelplin

tel. 58 536 33 43
kom. 609 929 809

e-mail:
biblioteka@pelplin.pl, informator@pelplin.pl


15. rocznica powstania samorządu
Wierzyliśmy, że się uda


Pierwsza kadencja. Jakże inna od obecnej, czwartej dla gmin, a drugiej dla powiatów i województw. Kadencja trudności i zarazem radości, których doświadczają tylko pionierzy. Czas wielkiego entuzjazmu, dziś chyba już nie do odtworzenia. Wtedy wszystko wydawało się proste i możliwe. Wiara góry przenosi. I przenosiła – to był znak tamtego czasu. Wierzyliśmy, że wszystko się uda.
Samorząd (choć słowo wydawało się jasne, bo już w sobie zawierało definicję) dla wszystkich był zaledwie mglistym kształtem. Od uchwalenia ustawy samorządowej do pierwszych wyborów minęło zaledwie 10 tygodni. Nikt nie miał doświadczenia w kierowaniu całkowicie samodzielną jednostką. A trzeba było działać i to szybko, bo wszyscy chcieli zmian. Prosto było działać inaczej, ale jak zrobić, by było lepiej? Tego trzeba było się dopiero nauczyć. Uczyli się wszyscy, od Sejmu i ministrów poczynając, a na najmniejszych gminach i ich jednostkach kończąc. W Pelplinie musieliśmy działać wyjątkowo szybko, nadrabiać dystans do innych. Nasze miasto, z powodów ideologicznych, było daleko w tyle za podobnej wielkości gminami. Brakowało nam wszystkiego: wysypiska, oczyszczalni, kanalizacji, gazu, telefonów, nowej szkoły, a nawet wodociągów.
Na starcie uniknęliśmy błędu dość powszechnego – nie dokonaliśmy wielkich zmian kadrowych. Odszedł tylko jeden urzędnik. Współpraca z pozostałymi ułożyła się poprawnie. Bardzo szybko Zarząd, składający się z ludzi o różnej orientacji politycznej i różnym doświadczeniu, stał się zespołem. Pamiętam nasze dyskusje, długie i nieraz niezwykle emocjonalne. Jednakże wspominam je dobrze, choć nie zawsze udawało mi się postawić na swoim. Kiedy jednak już ustaliliśmy stanowisko, to na zewnątrz prezentowaliśmy je zgodnie, niezależnie od indywidualnego poglądu. To budziło i do dziś budzi szacunek.
Udało się nam wyprzedzać swój czas. Wtedy nikt o zamówieniach publicznych jeszcze nie słyszał, a my dla pierwszej wielkiej inwestycji, jaką była budowa prawdziwego wysypiska śmieci, zorganizowaliśmy przetarg. Zaskoczeniem dla nas wszystkich były różnice w cenie – jak 1 do 5. Chyba wybraliśmy nieźle, bo tanio i dobrze, gdyż wysypisko funkcjonuje do dziś.
Jako pierwsi w okolicy dokonaliśmy prywatyzacji usług komunalnych, co dopiero teraz staje się zjawiskiem powszechnym. Oddzielenie od wodociągów gdańskich przebiegło sprawnie i wówczas przyniosło poprawę jakości wody oraz poziomu świadczonych usług.
W pierwszej kadencji rozpoczęła się też budowa nowej szkoły oraz przygotowania do budowy oczyszczalni wraz z kanalizacją. Wspominam o tym nie po to, by przypisać zasługi ludziom I kadencji, ale po to, by pokazać właściwą postawę naszych następców. Szczęściem naszej gminy jest to, że każda następna ekipa nie próbowała zaczynać wszystkiego od nowa, a mądrze korzystała z dokonań poprzedników. Dzięki temu w ciągu zaledwie 15 lat gminie udało się nadrobić kilkudziesięcioletnie zaległości. Dziś Pelplin wygląda lepiej od innych tego typu miasteczek i posiada pełną infrastrukturę. Wiemy też, że najbliższe lata przyniosą kolejne inwestycje, dzięki którym będzie nam się żyło lepiej. Mam nadzieję, że wkrótce przybędzie rzeczy najpotrzebniejszej – pracy.
Kończąc te wspomnienia, pozwolę sobie na wypowiedzenie życzeń. Pragnąłbym, aby nam, samorządowcom, udało się znów wzbudzić w ludziach marzenia i entuzjazm, tak jak przed 15 laty. Aby tak się stało, samorząd musi odzyskać swobodę działania i środki proporcjonalne do zadań, tak jak 15 lat temu.

Tekst ten dedykuję świętej pamięci: Jurkowi Sykuterze, Milanowi Owsiakowi i Frankowi Rasmusowi.


Autor: Marek Modrzejewski



Pelplin Miasto z duszą
Biblioteka Pelplin
 Informator Pelpliński - [ Czytaj ] [ Archiwum ] [ Kontakt ] - R-net 2003