Dzisiaj jest 22 września 2020 r.
  Nr 6 (167) Czerwiec 2005
 Nr 6 (167) Czerwiec 2005  Informator > Czytaj artykuł  Zobacz koniecznie



W numerze:

„Sezam”, dzieciaki i zabawa
Zmarła jedna z najstarszych mieszkanek Pelplina
„Obrazy igłą malowane”
Upamiętnili Jana Pawła II
Dzień profilaktyki


Wydawca:
Miejska Biblioteka Publiczna im. Księdza Bernarda Sychty w Pelplinie

Adres redakcji:
ul. Sambora 5a
83-130 Pelplin

tel. 58 536 33 43
kom. 609 929 809

e-mail:
biblioteka@pelplin.pl, informator@pelplin.pl


Pelplińskie życiorysy
Zygmunt Jurczyk – więzień Stutthofu
Stutthof – to miejsce, gdzie 2 września 1939 r. utworzono pierwszy na ziemiach polskich hitlerowski obóz koncentracyjny. Jego likwidacja nastąpiła 9 maja 1945 r. W ciągu tych długich lat był miejscem martyrologii 110.000-120.000 ludzi, obywateli 19 krajów Europy. Męczeńską śmierć poniosło ponad 65.000 ludzi. Wśród więźniów Stutthofu byli również mieszkańcy Pelplina. Byli to ci, których Niemcy uznali za czynnych w umacnianiu polskości. Polskim patriotą uwięzionym w Stutthofie był również pelplinianin, Zygmunt Jurczyk.

Urodził się 18 listopada 1915 r. w Pelplinie jako syn Jana (1888-1953) i Marianny z Wiśniewskich (1890-1966). Zygmunt miał cztery siostry: Jadwigę, Annę, Felicję i Marię. Po ukończeniu szkoły powszechnej rozpoczął naukę w zawodzie ślusarza. Praktykę odbywał w zakładzie maszyn rolniczych przy ulicy Dworcowej. Firmą należącą do niemieckich właścicieli ziemskich z Niziny Walichnowskiej kierował Brunon Bonus. Zygmunt Jurczyk po ukończeniu nauki w 1935 r. zdał egzamin czeladniczy. Zasadniczą służbę wojskową odbył w marynarce wojennej. Był bardzo dumny ze służby w polskiej marynarce. Po jej zakończeniu pracował ponownie w firmie naprawy maszyn. Zmobilizowany w sierpniu 1939 r., po wybuchu wojny brał udział w obronie Wybrzeża. Po zwolnieniu z niewoli wrócił do Pelplina i podjął pracę w swej dawnej firmie działającej już wówczas pod nazwą „Reifen Eisen Fabrik.”
Wychowany w duchu patriotycznym, Zygmunt Jurczyk swojej polskości nie bał się okazywać publicznie, również podczas wojny, gdy Pomorze i Pelplin stały się częścią Rzeszy Niemieckiej.
Mieszkaniec Pelplina, Jan Wiśniewski – będąc w wieku chłopięcym – był świadkiem tego, jak robotnicy z „Reifen Eisen” przelewali na stacji kolejowej smołę z cysterny do beczek. Robotnicy rozmawiali po polsku. Niemcy, którzy pilnowali stacji, zwrócili robotnikom uwagę, że należy porozumiewać się w języku niemieckim. Zygmunt Jurczyk odpowiedział, że jest polskim marynarzem i nie będzie rozmawiał w języku niemieckim. Podobne zdarzenie miało miejsce w restauracji u Lutza. Grupa młodych mężczyzn dawnym zwyczajem usiadła przy stoliku. Prosili obsługę o podanie piwa rozmawiając po polsku. Na to Niemcy zwrócili im uwagę. Wywiązała się krótka utarczka z personelem. Jurczyk, uderzając się pięścią w pierś, powiedział: „Ja, polski marynarz nie będę mówił po niemiecku”.
Z chwilą wprowadzenia zarządzenia namiestnika Rzeszy, Forstera o zakazie używania języka polskiego w miejscach publicznych, stosowny napis znalazł się również w pomieszczeniu warsztatowym firmy „Reifen Eisen”. Pewnego dnia tablica znikła. Powiadomiono policję. Do zakładu – wspomina 90-letni mieszkaniec Pelplina, Bernard Tissler – przybyli przedstawiciele SA w żółtych mundurach. Polskim pracownikom rozkazano ustawić się w szeregu. Poinformowano ich, że jeżeli tablica się nie znajdzie i nie znajdzie się sprawca jej zniknięcia, to co piąty z szeregu zostanie aresztowany. Okazało się, ze wśród robotników nie ma Zygmunta Jurczyka. Nie pojawił się również i następnego dnia ani później.
Według informacji otrzymanych z Państwowego Muzeum Stutthof w Sztutowie, w materiałach dokumentalnych Archiwum są dane, że Zygmunt Jurczyk został aresztowany 19 maja 1943 r. Czy było to związane ze wspomnianym wyżej zdarzeniem, nie wiadomo. W przekazach rodzinnych zachowała się informacja, że matka Zygmunta Jurczyka zaszywała mu w ubraniu zakazaną prawem „bibułę”. Prawdopodobnie miał on kontakt z organizacją podziemną, gdyż jego aresztowanie przypadło na czas wzmożonej walki gestapo z polskim ruchem oporu. W 1943 r. przeprowadzono na Pomorzu trzy akcje likwidacyjne, w tym pierwszą przeciw – największej na tym terenie – Tajnej Organizacji Wojskowej „Gryf Pomorski”.
Akcja rozpoczęła się w nocy z 3 na 4 maja 1943 r., kiedy to aresztowano 226 osób, w tym 7 księży i wielu działaczy „Gryfa”, a zwłaszcza komendantów gmin, miast i powiatów. Część aresztowanych już 5 maja osadzono w Stutthofie jako więźniów policyjnych. Innych natomiast zatrzymano w więzieniu gestapo w Gdańsku, skąd sukcesywnie przekazywano ich do obozu Stutthof. Do końca 1943 r. przekazano tam trzy grupy członków „Gryfa”, liczące łącznie kilkaset osób.
Zygmunt Jurczyk do KL Stutthof dostarczony został 19 lipca 1943 r. przez Stapo Danzig.
c.d.n.





Pelplin Miasto z duszą
Biblioteka Pelplin
 Informator Pelpliński - [ Czytaj ] [ Archiwum ] [ Kontakt ] - R-net 2003