Dzisiaj jest 29 listopada 2020 r.
  Nr 6 (167) Czerwiec 2005
 Nr 6 (167) Czerwiec 2005  Informator > Czytaj artykuł  Zobacz koniecznie



W numerze:

Rozmowa Informatora
Rywalizacja zaprzyjaźnionych gmin
Dni Pelplina
Do Starogardu również autobusami Wiesława Owsiaka
Zmarła jedna z najstarszych mieszkanek Pelplina


Wydawca:
Miejska Biblioteka Publiczna im. Księdza Bernarda Sychty w Pelplinie

Adres redakcji:
ul. Sambora 5a
83-130 Pelplin

tel. 58 536 33 43
kom. 609 929 809

e-mail:
biblioteka@pelplin.pl, informator@pelplin.pl


Rozmowa Informatora
Rozmowa z Patrykiem Demskim, przewodniczącym komitetu Prawo i Sprawiedliwość w Pelplinie.

– Na przeszło pół roku przed wyborami prezydenckimi prezydent Warszawy Lech Kaczyński zgłosił swoją kandydaturę na Prezydenta Rzeczypospolitej. Również notowania Prawa i Sprawiedliwości są bardzo wysokie. Wierzy Pan w sukces wyborczy Pana Lecha Kaczyńskiego i Pana partii?
– Najprościej byłoby powiedzieć, że nie tylko wierzę, ale że mam też silne przekonanie, że rzeczywiście będziemy mieli po wyborach Prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
Jednak do sondaży podchodzimy z ostrożnością i pokorą. Dobre wyniki naszej partii są wynikiem żmudnej pracy parlamentarnej, politycznej i medialnej, ale wiemy jednocześnie, że nie należy dzielić skóry na niedźwiedziu i przede wszystkim nie popadać w pychę. To poparcie nas cieszy, ale w żaden sposób nie przesądza o kierunku naszych działań – jednym słowem – robimy swoje.
Co do Pana Lecha Kaczyńskiego, to mieliśmy okazję jako członkowie pelplińskiego Komitetu Prawa i Sprawiedliwości uczestniczyć w Konwencji Konstytucyjnej naszej partii w Warszawie, na której prezydent Warszawy, Lech Kaczyński zadeklarował kandydowanie na najwyższy urząd w Polsce.
Odniosłem wrażenie, że była to głęboko przemyślana decyzja. Wynika ona nie tylko z krytycznej oceny obecnej sytuacji politycznej w Polsce, ale – co może mało jest podkreślane w mediach – z autentycznej woli środowiska Prawa i Sprawiedliwości do dokonania istotnego przełomu, do wprowadzenia zmian w Polsce.
Wszyscy, którzy śledzili przygotowania i efekt obchodów 60. rocznicy Powstania Warszawskiego, widzieli głębokie patriotyczne przeżywanie tej historycznie trudnej pamięci narodu polskiego. Dokonało się w wielu z nas takie historyczne katharsis – oczyszczenie po wielu latach żalów za krzywdy historyczne, jakich doznali Polacy przez oba totalitaryzmy XX wieku, ale też przez naszych byłych zachodnich sojuszników. Wszyscy, którzy znają Pana Lecha Kaczyńskiego wiedzą, że będąc Prezydentem RP nie pojechałyby do Moskwy na obchody 60. rocznicy zakończenia II wojny światowej, a reakcja na upokorzenia Polaków przez Pana Putina byłaby twarda i zdecydowana.
Patrzę też na kandydowanie przez Pana Kaczyńskiego, jako na wyraz starcia dwóch wizji Polski. Tej, która w większości krytycznie ocenia dokonania w wielu dziedzinach III RP i tej, która nie tylko nie odrzuca dziedzictwa postkomunistycznego w III RP, ale przeciwnie – przywołuje je jako powód do chluby.
Wydaje się, że poprzez śledzenie chociażby posiedzeń komisji śledczych, dotarła wreszcie do większości polskiego społeczeństwa wiedza o prawdziwym obliczu wielu dziedzin życia społecznego i politycznego.
– Na Konwencji Konstytucyjnej PiS w Warszawie Pan Jarosław Kaczyński przedstawił projekt nowej konstytucji, która ma być fundamentem nowego państwa – IV Rzeczypospolitej. Jaka ma być ta nowa Polska według Prawa i Sprawiedliwości?
– Hasło IV Rzeczypospolitej jest znane w publicystyce od wielu lat, jednak dopiero Pan Jarosław Kaczyński w programie naszej partii nadał temu hasłu konkretny wymiar. Truizmem byłoby powiedzieć, że chcemy Polski uczciwej, bogatej i silnej. Tego chcą wszystkie ugrupowania polityczne albo przynajmniej deklarują, że takiej Polski chcą. Ważne jest spojrzenie na te deklaracje przez pryzmat życiorysów liderów partii. Przecież Pan Jarosław Kaczyński już ponad dziesięć lat temu poprzez Porozumienie Centrum dokonał trafnej analizy III RP mówiąc głośno o patologiach życia społecznego, o korupcji, mafijnych strukturach przestępczych, o nepotyzmie, co w tym czasie było przez większość mediów określane niewybrednymi epitetami.
Po 15 latach III RP diagnoza jest prosta: nie wszystko nam się udało, jest wiele obszarów, które zasługują na poddanie ich bacznemu osądowi polityków PiS, ale jednocześnie mamy wielki pozytywny program zmian, który wieńczy projekt konstytucji.
– Jest Pan pełnomocnikiem Prawa i Sprawiedliwości w Pelplinie. Co Pana osobiście przekonuje do tej partii?
– W wielu kwestiach były mi bliskie poglądy Panów Kaczyńskich jeszcze przed założeniem Prawa i Sprawiedliwości, wymienię tylko: zdecydowaną walkę z przestępczością, krytyczną ocenę wielu aspektów porozumień okrągłego stołu, przywrócenie historycznej pamięci narodu polskiego i jej chrześcijańskiej tożsamości, a w sferze gospodarczej niewiara w cudotwórczą rolę niewidzialnej ręki wolnego rynku i skuteczność w sferze administracji publicznej poprzez zdecydowanie w działaniu. Tak więc mój formalny akces do PiS był pogodzeniem myśli z czynem. Od czasu pierwszych działań tej partii w Pelplinie dokonywanych przez Pana Andrzeja Lissa czułem, że należy przestać stać z boku i, zamiast kibicować PiS, wziąć się do roboty i włączyć się w struktury partii.
– Jaką szansę w Prawie i Sprawiedliwości widzi Pan dla Gminy Pelplin i jej mieszkańców?
– Na polskiej scenie politycznej widać jasno, że programy partii politycznych są wytyczane dla szerokiego kręgu wyborców. Tak też jest z Prawem i Sprawiedliwością, które ma jeden program polityczny dla całej Polski, pozostawiając jednocześnie swoim strukturom terenowym, np. w Pelplinie, miejsce na wytyczenie swoich celów w ramach PiS.
Pelpliński Komitet, który od czasu przejęcia przez mnie przewodnictwa rozrósł się do blisko dwudziestu osób, jest w trakcie ustalania priorytetów i celów w nadchodzących wyborach samorządowych w Pelplinie. Będziemy w czasie kampanii pokazywać dorobek naszej pracy w odniesieniu do najważniejszych dziedzin życia. Równie ważne, z punktu widzenia innych organizacji politycznych w Pelplinie, wydaje mi się to, że większość osób w naszej organizacji nie ma korzeni w innych partiach i że będzie to, szczególnie dla osób młodych, pierwszy start w dorosłe życie polityczne.
Czy nasza diagnoza dla Gminy Pelplin okaże się słuszna i czy uda się zrealizować wytyczone przez nas cele, pokaże czas, a zadecydują o tym m.in. Czytelnicy „Informatora Pelplińskiego”.
– Czy jako dyrektor biura poselskiego Posła na Sejm RP Andrzeja Lissa, może Pan powiedzieć, że problemy i postulaty zgłaszane przez ludzi znajdują swoje odbicie w deklaracjach programowych Prawa i Sprawiedliwości?
– Właściwie to mógłbym powiedzieć, że większość – jeśli nie cały nasz program – jest efektem postulatów zgłaszanych przez ludzi. Tak jest ze zdecydowaną polityką karną wobec przestępców w programie „Sprawiedliwość dla ofiar czy przestępców?”, z postulatów i skarg spółdzielców wziął się nasz program zmian w prawie o spółdzielniach mieszkaniowych, stąd też program walki z bandytyzmem na osiedlach „W obronie mieszkańców”. Najbardziej wdzięczny jestem mieszkańcom naszej gminy za, często krytyczne i trudne, wizyty w czasie pełnienia dyżurów z Panem Posłem Lissem, bo często Państwa żale o „drogich lekarzach”, „braku mieszkań” i wielu innych sprawach dają nam wiedzę potrzebną do przemyśleń i do opracowania programów na czas powyborczy. Wśród wielu z Państwa postulatów widzę chęć naprawy Polski i pragnienia sprawnego rządzenia krajem, ale jednocześnie wiemy, jak wielki jest to ciężar i jak ogromne wyzwanie nas czeka. Dziękując Państwu za życzenia wsparcia, prosimy o cierpliwość, bo w Polsce stało się tak wiele niedobrych rzeczy, że na poprawę stanu obecnego potrzeba będzie ogromnej determinacji i więcej niż jednej kadencji ludzi mających autentyczną wolę zmian.
Wszystkich zainteresowanych serdecznie zapraszam do współpracy. Nasze spotkania odbywają się w Pelplinie z reguły dwa razy w miesiącu w czwartki o godzinie 19, telefon kontaktowy do mnie to 695-619-707 lub do sekretarza naszego Komitetu w Pelplinie, Pana Sławomira Lindy 602-213-943.





Pelplin Miasto z duszą
Biblioteka Pelplin
 Informator Pelpliński - [ Czytaj ] [ Archiwum ] [ Kontakt ] - R-net 2003