Dzisiaj jest 18 lutego 2018 r.
  Nr 9 (146) Wrzesień 2003
 Nr 9 (146) Wrzesień 2003  Informator > Czytaj artykuł  Zobacz koniecznie



W numerze:

Kociewskie korzenie rodziny Klaassenów


Wydawca:
Miejska Biblioteka Publiczna im. Księdza Bernarda Sychty w Pelplinie

Adres redakcji:
ul. Sambora 5a
83-130 Pelplin

tel. 58 536 33 43
kom. 609 929 809

e-mail:
biblioteka@pelplin.pl, informator@pelplin.pl


Bogu , Kościołowi i Rodzinie
ROZMOWA INFORMATORA
Rozmowa z Piotrem Anflikiem , radnym samorządu gminy Pelplin.

- Co skłoniło Pana do decyzji , by po raz trzeci kandydować w wyborach samorządowych ? Czy w pracy społecznej nie zrażają Pana trudności ?

- Zdobyte doświadczenie w pracy samorządowej , dobra znajomość środowiska i jego problemów pozwoliła mi na podjęcie tej decyzji. W obecnej kadencji staram się kontynuować moją pracę radnego tak by przyniosła ona pożytek mieszkańcom naszej gminy.
Trudności w pracach samorządowych są zjawiskiem codziennym. Kontakty z elektoratem pozwalają mi na pokonywanie problemów , które nurtują społeczeństwo naszego miasta. Zadowolenie zaś jest po każdym rozwiązanym nawet drobnym problemie.

- Czy stara się Pan mieć swoje zdanie w sprawach omawianych na posiedzeniach komisji czy Rady Miejskiej ?

- Realizuję politykę prorodzinną opartą o wartości chrześcijańskie i narodowe oraz społeczną naukę Kościoła . Zasady mojego postępowania moralnego i etycznego są niezmienne. Jestem człowiekiem związanym z szeroko pojętym ruchem prawicowym , którego korzenie tkwią w NSZZ „ Solidarność”. Podejmując decyzje w komisjach i Radzie Miejskiej mam zawsze na uwadze dobro każdego mieszkańca gminy. Cały czas oczekuję na aktywną współpracę. Służę doświadczeniem , dobrą radą i pomocą.

- Jest Pan członkiem komisji zajmującej się m.in. sprawami rodziny i opieki społecznej. Czy te właśnie problemy interesują Pana najbardziej a więc rodzina i polityka w zakresie pomocy społecznej?

- Na wstępie pragnę zaznaczyć iż na początku II-giej kadencji Rady , udało mi się powoła ć stałą Komisję ds. Rodziny i Opieki Społecznej, na czele której stanąłem jako jej przewodniczący. Wyznacznikiem działania tejże Komisji, była „Karta Praw Rodziny” przedłożona przez Stolicę Apostolską w 1994 roku – Roku Rodziny. Obecnie działam w Komisji Oświaty i Spraw Społecznych oraz w Komisji Porządku Publicznego i Ochrony Środowiska u podstaw której leży ww. Karta. Komisje swe swym zasięgiem obejmują szeroko pojętą troskę o rodzinę – jej byt, naukę , oświatę, bezpieczeństwo i rozwój moralny. Są to zagadnienia, którymi zajmuję się nie tylko z racji bycia samorządowcem. Uczestniczę w konferencjach i spotkaniach dotyczących polityki prorodzinnej samorządu terytorialnego (Częstochowa, Warszawa ). Referuję je na bieżąco w czasie sesji.
Otwarty jestem na wszelkie inicjatywy inspirowane przez rodziny borykające się z różnymi problemami.

- Jak Pan ocenia swoją pracę w Radzie Miejskiej i kontakty z radnymi samorządu gminy w Pelplinie ?

- Zarówno w radach poprzednich kadencji jak i obecnie, współpraca musi być główną domeną choćby po to , aby realizować nadrzędne cele. Bywają odmienne poglądy i zadania- co jest prawidłowym objawem - , które należy rozważyć i uszanować. Staram się być aktywny na sesjach , popierając wszelkie inicjatywy zgodnie z moim sumieniem.

- Mieszkańcy Pelplina zwracają się na pewno do Pana jako radnego z nurtującymi ich problemami.
Czy udało się Panu coś zrobić dla swoich wuborców?


- Owszem, mieszkańcy Pelplina zwracają się do mnie jak do każdego innego radnego. Staram się wtedy interweniować w ich sprawach.
W zależności od skali problemu udaje mi się na przykład położyć choćby mały odcinek chodnika (ul. Sambora) , wybrukować wjazd i podwórko (Plac Grunwaldzki) , rodzinom potrzebującym załatwić opał na zimę. Dbam też o rozrywkę i sport współorganizując festyny rodzinne.
W ubiegłej kadencji wspólnie z innymi radnymi udało się zorganizować plac gry w piłkę nożną na Osiedlu Młodych. Kontynuując tę akcję razem z radnym Romanem Kosieckim przygotowaliśmy boisko do siatkówki i zakupiliśmy sprzęt sportowy. W najbliższym czasie zamierzamy kupić tablice i kosze do gry w koszykówkę.

- W Pelplinie jest Pan osobą znaną a to ze względu na wykonywany zawód. Od kilku lat pełni Pan funkcję zachrystianina katedralnego . Co mógłby Pan powiedzieć na temat swej pracy?

- To prawda że wszyscy w Pelplinie mnie znają z racji wykonywanej obecnie pracy – posługi w Katedrze , widząc jak krzątam się codziennie oraz w każdą niedzielę i święta w zakrystii i przy ołtarzu. Pierwszego października miną cztery lata od chwili, kiedy to J.E Biskup Jan Bernard Szlaga powierzył mi tę zaszczytną funkcję zakrystianina katedralnego. Jest to praca – posługa bardzo odpowiedzialna i niełatwa wymagająca wiele poświęcenia ale i radosna z poczucia dobrze wypełnionego obowiązku. W swojej pracy nie szczędzę sił . Wkładam w nią wiele miłości i serca.Traktuję ją jako służbę Bogu i bliźniemu.
Współpraca z księdzem proboszczem i księżmi wikariuszami układa się bardzo dobrze , w atmosferze serdeczności i wzajemnego szacunku. Księża profesorowie, klerycy, w stosunku do mojej osoby są bardzo mili i serdeczni.

- Kiedy związał Pan swoje życie z Pelplinem? Jakie są Pana korzenie?

- Pelplinianinem jestem od 1965 roku , czuję się więc długoletnim mieszkańcem tego miasta. Urodziłem się 56 lat temu w Goralach w powiecie brodnickim. Ojciec mój przed II wojną światową pracował w tartaku. W czasie okupacji dostał się do niewoli niemieckiej i był przez prawie 5 lat więźniem w obozie Dachau. Matka – jak sięgam pamięcią – całe życie pracowała w kościele, wykonując różne posługi.
Jestem żonaty. Żona Małgorzata pracuje w Wyższym Seminarium Duchownym. Mamy syna Grzegorza.
Korzystając z okazji , raz jeszcze chciałbym serdecznie podziękować moim wyborcom. Obiecuję, że Was nie zawiodę a pomogę w miarę moich możliwości.

- Dziękuję za rozmowę.

Autor: .



Pelplin Miasto z duszą
Biblioteka Pelplin
 Informator Pelpliński - [ Czytaj ] [ Archiwum ] [ Kontakt ] - R-net 2003